Transport rzeczny tudzież śródlądowy nie ma się w Polsce najlepiej. Właściwie mówiąc szczerze, raczej ma się coraz gorzej. Stan polskich tras rzecznych systematycznie się pogarsza, dlatego jest bardzo małe zainteresowanie tą drogą transportu. Problem jest spowodowany przede wszystkim bardzo małym budżetem na utrzymanie infrastruktury rzecznej. Właściwie zostało już tylko kilka dróg wodnych, które są eksploatowane. Niestety stan dróg rzecznych pogarsza się systematycznie od początku ubiegłego wieku, choć wówczas udało się jeszcze zbudować kilka kanałów i uruchomić kilka nowych tras. Później jednak opracowane plany rozbudowy były zarzucane. Nie tylko nie budowano nowych tras, ale też nie dbano szczególnie o stare, gównie zaś o regulację rzek. Doprowadziło do zniknięcia wielu dróg wodnych z mapy. Większość z nich była spuścizną z czasów, kiedy transport wodny miał bardzo duże znaczenie dla gospodarki kraju. Miało to miejsce od początku XIV wieku i dotyczyło głównie rzeki Wisły i jej dopływów.

Rzeki najczęściej mają znaczenie rekreacyjne. Szczególnie w dużych miastach i ośrodkach turystycznych. W tym zakresie wykorzystuj się je na różne sposoby, od restauracji na wodzie począwszy, a na nurkowaniu skończywszy. Jednym z bardziej popularnych sposobów wykorzystania rzek dla celów wypoczynkowych jest organizowanie na nich rejsów. Najczęściej nie są one zbyt długie, głównie dlatego, że w Polsce dróg rzecznych nie ma zbyt wiele. Niemniej takie rejsy się odbywają. Zwykle można sobie wybrać długość wyprawy. Wówczas decyduje się czy główną atrakcją ma być samo pływanie czy może jednak chce się przy okazji coś zobaczyć. Takie rejsy, o których atrakcyjności decydują głównie walory krajobrazowe są organizowane na przykład z centrum Krakowa do Tyńca. W zależności od preferencji mogą one być po prostu zwyczajnym popłynięcie w obie strony, a mogą też być wzbogacone o rozmaite atrakcje proponowane przez organizatora. Czasami, dzięki nim, krótki rejs może się zmienić w całodniową wycieczkę pełną interesujących rozrywek.

date15 wrz

Największe rzeki

Jaka rzeka jest wobec tego rzeka największą na świecie? Tutaj tez możemy podzielić rzeki na dwie kategorie – rzeki najdłuższe, jeśli chodzi o długość w kilometrach i rzeki, które niosą ze sobą najwięcej wody. W tej pierwszej kategorii, czyli notabene w kategorii „najdłuższa rzeka” bez wątpienia wygrywa Amazonka. Przepływa ona przez pół Ameryki Południowej i zbiera ona wody z części rzek spływających z And. Drugą co do długości rzeką jest Nil, który przepływa przez Afrykę Północną od Rwandy aż do Egiptu i Morza Śródziemnego. Przecina ona wszystkie strefy klimatyczne tego kontynentu i od czasów starożytnych jest podstawą rolnictwa tego regionu. Jej wylewy zapewniają dobrobyt lub też głód aż do jej następnego wezbrania. Jeśli chodzi o to, która rzeka niesie ze sobą najwięcej wody, to do największych możemy zaliczyć znowu Amazonkę, która bezdyskusyjnie znów znajdzie się na Pierowym miejscu. Ale już na drugim – zmiana. Na drugą lokatę bowiem wskakuje niespodziewanie Jangcy, która zbiera swoje wody z niemalże całego obszaru Chin.

Największe rzeki Polski

Polska posiada dobrze rozwiniętą sieć rzeczną, ze względu na to, że jest krajem położonym na obszarze wpływów klimatu umiarkowanego przejściowego, co sprawia, że mamy tutaj śnieżne zimy, jak również deszczowe lata. Dzięki temu reżimy rzeczne naszych rzek są dość wyrównane, z niewielką przewagą w marcu na okres topnienia śniegu i w lipcu, gdy przypada szczyt maksimum opadowego. Polskę właściwie można podzielić na dwa dorzecza – dorzecze Wisły i dorzecze Odry, czyli dorzecza największych rzek naszego kraju. Ponadto mamy jeszcze dorzecze Pregoły i Niemna, ale są to minimalne obszary, jak również dorzecze Morza Północnego i Morza Czarnego. Jednak są to tereny na tyle nieznaczne, że można o nich nie mówić. Najdłuższą rzeką w Polsce jest Wisła, o czym uczymy się już od najmłodszych lat. Drugą co do wielkości rzeką jest Odra. Żadna z nich nie jest żeglowna na całym swoim biegu, tylko niektóre odcinki nadają się do żeglugi, co jest wielką szkodą, bo mogłoby to przynieść całkiem wymierne korzyści gospodarcze. W dawnych czasach bowiem spławiano całe barki zboża z Krakowa aż do Gdańska.

date14 sie